kopyto do produkcji obuwia

Podstrony

Moc illokucyjna.

Temat: Oczka i inne takie
Tonkinie !
Króciutko - jako odpowiedź na Twój post .
Średnia głębokość 1,5 m . W czasie zimy w okolicach dopływu i wypływu wody
brak jest lodu . Nigdy nie miałem kłopotów z przyduchą w zimie . Inne czynniki skutecznie redukowały moje stadko ryb .O tym osobno .
Z jesiennej dyskusji wyłowiłem wątek kopyt szewskich , które kupiłeś żonie aby zawijała na nich skórę .
Przekaż Jej niskie ukłony ode mnie i poinformuj iż produkcja obuwia damskiego na formach obuwniczych / tak się to teraz nazywa/ to moja z kolei pasja .
I tu w ramach wspierania Twego hobby - zawarłbym układ z Twoją żoną aby i Ona miała pożytek z marnotrawienia czasu przy imadełku .
Ja Jej parę skórzanych pantofelków a Ona mi 30 szt muszek Twego autorstwa na hakach bezzadziorowych .
Znając apetyt Pań na prezentację ciągle nowych modeli na swoich nóżkach , radzę Ci byś już teraz ostro zabrał się za kręcenie ,gdyż wkrótce może to być jedyna czynność wykonywana przez Ciebie , a związana z naszym hobby- wędkarstwo muchowe.
Serdecznie pozdrawia .
Źródło: flysport.fora.pl/a/a,136.html



Temat: Perspektywy zycia w Drawsku
a może warto wziąść własny los we własne ręce... oczekiwanie, że to władza powinna dbać... no cóż, wiele po tym nie można oczekiwać... oni muszą przetrwać kadencję, a Ty chcesz przeżyć ciekawie swoje życie... tu niestety nie ma nic co łączy te dwa cele... parę osób, które chcą coś w życiu osiągnąć może zdziałać znacznie więcej, niż włądza, która nawet ma chęć się wykazać, ale... np. u nas we wsi facet produkuje kopyta do produkcji eleganckiego obuwia... produkuje to tonami i rozsyła po całej Europie... to jeden z najbogatszych ludzi w całym powiecie... dał pracę kilku ludziom i też sobie chwalą... teraz modna jest kostka brukowa, dobry biznes-plan, inwestycja w upadający obiekt popegeerowski, paru ludzi, dobra linia technologiczna i jesteś szefem dla wielu szczęśliwych pracowników... sąsiad produkuje pustaki i ma zamówienie na wiele miesięcy do przodu..
Źródło: forum.drawskopomorskie.com/viewtopic.php?t=814


Temat: buty - pytanie do imperowita
Ciekawi mnie kwestia poprawności samego wykroju.

Którego?

[ Dodano: Pią Sty 30, 2009 11:26 pm ]
Po kolei. Opis wyglądu i technik zastosowanych w produkcji obuwia na podstawie materiałów ze stan. 4. Wolin.

Buty z wysoka cholewą są stosunkowo "późne", gdyż pojawia się dopiero w drugiej połowie XI wieku. Wierzchy wycięte sa przeważnie z dwóch kawałków skóry zszywanych z boku i na piecie. W jednym przypadku zszycie nie sięga do górnej krawędzi. Górna, wystająca ponad kostke krawedź cholewek, jest przeważnie skośnie ucieta, w ten sposób,że nad pięta jest obniżona. Niekiedy obszywano brzegi cholewy lamówką. Zachowały się otworki po szwach i lużne fragmenty lamówek. Wysokośc cholewek wachała się od 7 do 14 cm, w przedziale obuwia o długości od 19 do 28 cm.
Buty trzymały sie na nodze dzieki wąskiemu paseczkowi skóry, który przewlekany był przez nacięcia na cholewce w okolicach kostki. Z tym różnie bywało, gdyż czasem wiązanie wypadało niżej. Wiązano na przegubiu stopy. Noski niezbyt ostre, wydłużone. Surowcem do ich produkcji była skóra bydlęca, która stanowiła 38 z 50 próbek skóry. Badania przeprowadził oczywiście Kubasiewicz. Analogiczne znaleziska obówia z wysoka cholewą były min. w Gdańsku (tam ten typ obuwia występował we wszystkich warstwach osadniczych, więc nie będzie pomyłką jeżeli wykreujemy je na np X w.), Opolu, Lundzie ( tam koniec XIw. ). Podeszwy bez na "jedno kopyto". Dopiero w XIIw. pojawia się przewężenie na śródstopiu.

Surowcem była skóra bydlęca (wyżej wspomniana), końska, dzika ( tu sie pewnie ucieszycie, wspominając dzikową I wojnę światową; niestety tylko 2 fragmenty), świni, barana, owcy.

Narzędzia to przede wszystkim szydła igły, dłutka i kopyta. Noże oczywiście.
Szydła były kościane, rogowe i metalowe. Niektóre posiadały otwory, niektóre bywały starannie wykonane, lecz w wiekszości to parchactwo. Igły bywały metalowe- znaleziono szewski przybornik w Opolu ( z igła był nóż). IGłe z nicią znaleziono także w Uniradzie. Dłutek nie znaleziono, ale nacięciao których napiszę niżej w skazują jednoznacznie, iZ byłu w użyciu. Kopyto odkryto przed wojna w Wolinie i służyło do szycia mniejszych buciorków, miało około 23 cm długości. Nastepne pochodzą z z Gdańska, Opola, Niestronna.

Sciegi oscyluja w granicach trzech podstawowych typów. Scieg zwykły, na okrętkę i ścieg przetykany. Pierwszym przyszywano podeszwy do cholewek, czasem łączono nim częsci cholewek jesli szew wypadał z boku, na pięcie lub z przodu. Drugi stosowano przy zszywaniu dwóch cześci przyszew od noska do podbicią , a takze szyto naszywano nim obłożyny na pięcie etc. Trzeci to majstersztyk! Był zarazem zdobieniem. Zszywano nim te dwie części przyszew (wogóle szyto je na płasko nie zaś tak jak na Twoim foto). Tęn ścieg dominował, a na okrętkę to raczej pojedyńcze sztuki.
Scieg ten jest drobny i regularny i wygląda na maszynowy. Szyto paseczkiem skóry nie szerszym niż 2mm. Odstwpy między nacięciami to 1-2mm. Uwierz mi że wygląda to świetnie.
Źródło: wierczanie.pl/forum/viewtopic.php?t=401


Temat: Artykuł o "mechanoskopii" na stronie kryminalistyk
Nie przypadkowo słowo mechanoskopia wziąłem w cudzysłów. Chodzi mi o ”mechanoskopię” przedstawioną na stronie kryminalistyki.fr.pl . Jest tu parę stwierdzeń z którymi nie mogę się zgodzić. Przede wszystkim zakres badań mechanoskopijnych. Zasadniczo jedynym dokumentem który określa ten zakres jest Zarządzenie Nr 1 Komendanta Głównego Policji z dnia 12 stycznia 2004 r. w sprawie nadawania i weryfikacji uprawnień do wykonywania w Policji ekspertyz kryminalistycznych. Ponieważ jedyną instytucją pozapolicyjną wykonującą tego rodzaju badania (trudno nazwać instytucją chałupnicze firemki otworzone przez, lub zatrudniające byłych lub aktualnych ekspertów policyjnych) jest Instytut Ekspertyz Sądowych. Można przyjąć, że zakres badań mechanoskopijnych określonych w tym dokumencie jest najpowszechniejszy. Celowo nie wspominam o PTK gdyż tam funkcjonują w zasadzie tylko byli lub aktualni eksperci policyjni.
Wracając do „mechanoskopii” autor w pierwszej części artykułu pisze o uszkodzeniach ciała odnosząc to do narzędzi. Mechanoskopia w odróżnieniu od „mechanoskopii” nigdy nie zajmowała się i nie zajmuje badaniem śladów na ciele ofiary. Opinie co do tego rodzaju śladów wydają tylko lekarze medycyny sądowej. Jedynym wyjątkiem są ślady na kościach. Te ślady bada mechanoskopia. Niestety ze względu na rodzaj podłoża-nośnika śladów tylko w przypadku zwłok.
Kolejne zagadnienie. Według autora oprócz badania narzędzi w typowym tego słowa znaczeniu, mechanoskopia zajmuje się także:
1. badaniem rozbitych szyb;
2. fałszywej biżuterii i monet;
3. znaczników i numeratorów;
4. zamków, kłódek itp.
5. drewna;
6. identyfikacją śladów zębów;
7. identyfikacją śladów obuwia i opon;
8. badaniami metaloznawczymi;
9. badaniem plomb i plombownic;
10. rekonstrukcją wypadków drogowych.
Ad. 1 W zakresie ustalenia kierunku działania siły oraz badań „na całość”.
Ad. 2 Jedyni w części identyfikacji znaków probierczych lub matryc.
Ad. 3. W zakresie ich identyfikacji np. z zaciśniętą plombą.
Ad. 4. W zakresie określenia sprawności oraz występowania śladów otwierania mówiąc popularnie wytrychami.
Ad.5. Chyba autor miał na myśli badania na całość przy kradzieży drewana z lasu
Ad. 6. Zgoda
Ad. 7. Nie prawda tym zajmuje sie traseologia (warto wiedzieć, że także gąsienic i kopyt).
Ad. 8. Nie prawda badania metaloznawcze to inna specjalność.
Ad. 9 . Powtórzenie punktu 2 i 3.
Ad. 10. Jest to zupełnie inna specjalność kryminalistyczna.

Zgodnie z cytowanym wyżej zarządzeniem Komendanta Głównego Policji mechanoskopia zajmuje się:
a) Identyfikacją narzędzi i innych przedmiotów na podstawie pozostawionych przez nie śladów w czasie mechanicznego działania.
b) Określaniem kierunku i zwrotu siły oraz sposobu stłuczenia lub uszkodzenia szyb.
c) Określaniem, czy przedmioty lub ich części stanowiły przed rozdzieleniem bezpośrednie całości lub też czy pochodziły z tej samej produkcji (serii).
d) Badaniami plomb i plombownic.
e) Badaniami identyfikacyjnymi znaczników, cechowników i numeratorów.
f) Badaniami mechanicznych urządzeń zamykających.
g) Badaniami mechanoskopijnymi monet i wyrobów jubilerskich,
h) Określaniem sposobu mechanicznego uszkodzenia przedmiotów.
i) Badaniami autentyczności numerów identyfikacyjnych naniesionych na podłożu z metalu, drewna, tworzywa sztucznego, szkła itd.
j) Identyfikacją maszyn (matryc i głowic) do produkcji płyt CD.


Wygląd zranień mówi też wiele o okolicznościach zdarzenia: np. istnieją typowe okolice anatomiczne, w których zadawane są obrażenia np. w bójkach i pobiciach (nasada nosa, zęby) lub tzw. nacięcia próbne przy samobójstwach.
Nie ma to nic wspólnego z mechanoskopią - to medycyna sądowa.

Bardzo częstą metodą identyfikacji szkła jest badanie jego współczynnika załamania (refrakcji). Taki współczynnik może być określony dla próbki o średnicy nie większej niż średnica ludzkiego włosa.
Nie ma to nic wspólnego z mechanoskopią - to badania fizykochemiczne.

Jeśli chodzi o przykład przedstawiony w artykule to obalenie tego rodzaju opinii zajęłoby mi od 5 do 7 minut.
Źródło: kryminalistyka.fr.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=537


Temat: Obietnice wyborcze PO...

A ja mam pytanie: jak będzie wyglądać ubezpieczenie chorego, który musi codziennie brać leki, które normalnie kosztują 600 zł / miesiąc. Teraz leki te dostaje za 100 zł. Domyślam się, że prywatny ubezpieczyciel nie będzie fundował tych leków z dobroci serca. Mam wątpliwości czy będzie chciał ubezpieczyć takiego człowieka tak, aby ten płacił mniej niż normalnie za leki.

Ano bedzie wyglądać tak, ze pytanie należy postawić - czemu leki są drogie? Ano są drogie, bo

a) Podatki są wysokie
b) Tzw. "refundowane leki" wcale nie obniżają ich kosztów! Mechanizm jest prosty - państwo refunduje 50% ceny mojego leku, który przed refundacją kosztował 100 złotych (i ludzie go kupowali). No to ja podwyższam cenę do 180, tak, że zarabiam na tym dodatkowe 80, a pacjenci 10 i każdy jest zadowolony... (Pomijam, że na wpis na liste idę milionowe, łapówki...)

Zresztą nawet, gdyby tak nie było - to jakie prawo maja ci ludzie do cudzych pieniędzy? ŻADNE.


Masz jakieś masowe przykłady takich działań ?

A pan Kulczyk jak sie dorobił, jak nie an interesach w stylu "kupuję od skarbu państwa ziemię za 1/10 wartości"? ; ]


Jeżeli już to winne takiej sytuacji jest dziurawe prawo - ale po co o tym pomyśleć, prawda ?

Nie, winne jest to, ze urdnik podejmuje jakiekolwiek decyzje nie dot. swojej własności...


A może jedynym wyjściem jest olać ich - a niech zdychają.

Nie no,w ogóle samo pytanie jest idiotyczne. Cytat...

Wolnościowiec, który postuluje zastąpienie w tych dziedzinach rządu przez prywatnych przedsiębiorców, postrzegany jest tak, jak byłby postrzegany, gdyby postulował odsunięcie rządu od produkcji butów, na którą państwo miałoby odwieczny monopol. Gdyby rząd i tylko rząd miał monopol na produkcję i sprzedaż detaliczną obuwia, to jak potraktowano by libertarianina, który żądałby wycofania się rządu z przemysłu obuwniczego i oddania tej branży w prywatne ręce? Nie ulega wątpliwości, że ludzie podnieśliby krzyk: „Jak możesz? Sprzeciwiasz się większości, występujesz przeciwko biednym ludziom, którzy używają butów! A kto dostarczy butów społeczeństwu, gdy rząd zostanie odsunięty od ich produkcji? No, powiedz! Bądź konstruktywny! Łatwo ci krytykować i mędrkować na temat rządu, ale powiedz, kto by nas zaopatrywał w buty? Jacy konkretnie ludzie? Ile dokładnie sklepów obuwniczych miałoby każde miasto i miejscowość? W jaki sposób byłyby one finansowane? Ile byłoby firm produkujących buty? Jakich używano by surowców? Jakich szewskich kopyt? Jakie byłyby zasady ustalania cen? Czy nie byłyby konieczne regulacje, które zagwarantowałyby, że produkt będzie zdrowy? A kto zapewniłby obuwie dla biednych? Wyobraź sobie, co się stanie, jeśli kogoś ubogiego nie będzie stać na buty…”.

Gdy te pytania dotyczą przemysłu obuwniczego, to wydają się niedorzeczne. Ale tak samo absurdalne są pytania, którymi zasypuje się libertarianina, gdy domaga się on wolnego rynku w pożarnictwie, policji, usługach pocztowych i innych dziedzinach, które są domeną rządu. Problem polega na tym, że zwolennik wolnego rynku w jakiejkolwiek dziedzinie produkcji lub usług nie jest w stanie przedstawić zawczasu „konstruktywnej” wizji tego wolnego rynku. Istotą wolnego rynku i cechą stanowiącą o jego pięknie jest to, że poszczególne firmy i przedsiębiorstwa, konkurując ze sobą, posługują się całą gamą środków służących do produkcji coraz to nowszych towarów i usług: doskonalą jakość, usprawniają technologię, obniżają koszty, błyskawicznie reagują na oczekiwania konsumentów. Wolnościowy ekonomista może tylko w ogólnych zarysach nakreślić, jak wolny rynek mógłby się rozwijać, gdyby nie był krępowany obowiązującymi obecnie ograniczeniami. Może zaledwie wskazywać drogę do wolności i wzywać rząd do usunięcia się z niej, do zaprzestania praktyk krępujących moce produkcyjne i siły twórcze społeczeństwa, które mogą ujawnić się wyłącznie przez dobrowolną działalność na wolnym rynku. Nikt nie jest w stanie przewidzieć liczby firm na wolnym rynku danej branży, ich wielkości, strategii cenowej itd. Dzięki teorii ekonomicznej i historycznym doświadczeniom wiemy tylko, że wolny rynek w każdej dziedzinie radzi sobie bez porównania lepiej niż przymusowy monopol biurokratycznego rządu.
Źródło: gondolin.pl/forum/viewtopic.php?t=5619




Powered by MyScript